poniedziałek, 13 marca 2017

Zima z Repliką czyli „Otulone ciemnością” Hanny Greń

W Cieszynie młodzi chłopcy znajdują na brzegu rzeki martwą kobietę. Komisarz Benita Herrera otrzymuje polecenie zajęcia się śledztwem. Już pierwszy rzut oka na zwłoki mówi Benicie, że sprawa nie będzie łatwa, ciało bowiem nakryto białą tkanina, a w złączone jak do modlitwy dłonie zmarłej włożono świecę. Przy denatce znaleziono długi, ciemny włos oraz dwa tajemnicze rysunki. Pierwszy przedstawia klęczących na łące ludzi, drugi łan zboża.
Tropy prowadzą do Aleksandra Podżorskiego, noszącego pseudonim Gojny. Podżorski jest prywatnym przedsiębiorcą z Wisły. Policja uważa go za gangstera, szefa zorganizowanej grupy przestępczej, a jego przedsiębiorstwo za przykrywkę dla ciemnych interesów.
Spotkanie Herrery z Gojnym zostaje zorganizowane przez nadkomisarza Konrada Procnera, komendanta komisariatu w Wiśle. Wcześniej Benita zapoznaje się z wielką ilością informacji o Podżorskim, przez lata zbieranych przez policjantów. Jest zdezorientowana, z notatek tych bowiem wyłania się obraz przyzwoitego człowieka. 
/źródło opisu: http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=623/



Ciężko jest zachwalać własną książkę, posłużę się więc fragmentami recenzji Katarzyny Stec, umieszczonej na blogu Książki na czasie:

Za jakie grzechy można pokutować? A za jakie zginąć? Hanna Greń i jej książka „Otulone ciemnością” dowodzą, że nie mają one terminu ważności, a ich konsekwencje rzutują na kolejne pokolenia i zmuszają do radykalnych działań. Wbrew prawu, z pozorną zgodnością z sumieniem.”
 
Książka „Otulone ciemnością” może wywołać sporą dyskusję. Motyw religijny przeplata się tu i łączy z praktykami seksualnymi wychodzącymi poza przyjęte normy. A wszystko to staje się siłą napędową głównego wątku, czyli tajemniczych morderstw. Gdzie naprawdę jest ich źródło? Kto ma motyw? Czy nawet w dobrym planie może pojawić się skaza, która go zniweczy? Gęsto tutaj od pytań. Gęsto też od przypuszczeń. A ostateczną odpowiedź wcale nie łatwo. I bardzo dobrze. Dzięki temu książka ta stanowi rewelacyjną mroczną rozrywkę, a jednocześnie wyzwanie, które fani gatunku powinni podjąć ochoczo.”


 
 

4 komentarze:

  1. Czytałam książkę jeszcze w fazie przed wydaniem jej i mnie zachwyciła. Ten motyw fanatyzmu i obsesji jest świetny, choć odważny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I stanowił moją obsesję przy pisaniu poprzednich części. Ciągle się plątał po obrzeżach świadomości i w końcu dopuściłam go do głosu. :)

      Usuń
    2. Świetnie to Pani napisała! A ja wreszcie muszę znaleźć czas na 'Cynamonowe dziewczyny'.

      Usuń
    3. Dziękuję :)I oczywiście zapraszam do świata Cynamonowych.

      Usuń